Bądź na bieżąco - RSS

Opowiadanie o miłości

Kategoria: Język polski   |   Dodano: 23 stycznia 2011

Obudziłem się w środku nocy zlany potem. Miałem dziwny sen. Wyjrzałem przez okno. Zobaczyłem kobietę wyglądającą przez okno w budynku naprzeciwko, znajdujące się na tym samym piętrze co moje mieszkanie. Jej pokój rozświetlała mała lampka nocna tak, że dość dokładnie widać było co dzieje się wewnątrz. Dziewczyna nakładała właśnie nocną koszulę na nagie ciało. Nie wiem w jaki sposób, ale mimo zasłoniętych firan i zgaszonego światła w moim pokoju wydawało mi się, że ona mnie widzi. Uśmiechnęła się. Uczucie zdziwienia, a zarazem dziwnej, nieokiełznanej radości wypełniło moje serce. Po chwili odwróciła się, a światło w jej pokoju zgasło. Położyłem się ponownie spać. Muszę stwierdzić, że zaczęła obserwować mnie wcześniej, aniżeli [...]   więcej »

Tagi: , ,

Opowiadanie o duchach

Kategoria: Język polski   |   Dodano: 23 stycznia 2011

Siedział przy sztaludze malując kolejne wiekopomne dzieło. W kominku wesoło huczał ogień owijając czerwonymi językami grube szczapy drewna. Z głośnika płynęła muzyka awangardowa - taka, której słuchanie nie przychodzi z łatwością - wręcz przeciwnie - wymaga niebywałego skupienia. K. mógł sobie na to pozwolić. Malując używał jedynie trzydzieści procent swojego mózgowego procesora. Całą resztę pamięci podręcznej przeznaczył na kontemplację awangardowych dźwięków. Co prawda, myślami co chwilę odbiegał, w inne odległe miejsca, takie które trudno jednoznacznie określić - chciał być gdzie indziej, ale nie wiedział dokładnie gdzie i po co.

Muzyka co chwilę przybierała formę hałasu i chaosu, a umysł K. zaczynał błądzić. Ach - jak muzyka jest pełna najwyższej rzeczowości, jak wypełnio [...]   więcej »

Tagi: , , ,

Opowiadanie o tyranie

Kategoria: Język polski   |   Dodano: 23 stycznia 2011

Opowiadanie o tyranie (w pierwszej osobie) na podstawie II części "Dziadów" Adama Mickiewicza.

Przyszedłem do kaplicy cmentarnej przed północą, aby uczestniczyć w Dziadach, czyli uroczystości na pamiątkę zmarłych przodków. Stanąłem razem z innymi wieśniakami pod ścianą. Guślarz kazał zamknąć drzwi od kaplicy i wszyscy ustawiliśmy się wokół trumny. Pogasiwszy wszystkie świece Guślarz wywoływał duchy cierpiące i pokutujące. Używał zaklęć i wykonywał magiczne zabiegi. Wziął garść kądzieli i podpalił ją. Przywołał lekkie duchy, a było to dwoje dzieci. Po kilkunastu minutach Aniołki odeszły zabierając ze sobą dwa ziarna gorczycy, co miało im wystarczyć za wszystkie odpusty.

Zbliżała się straszna północ, zamknięto drzwi na kłódkę, Guślarz przywoływał duchy ciężkie. Wziął smolny p [...]   więcej »

Tagi: , , ,