Bądź na bieżąco - RSS

Opowiadanie o miłości

Kategoria: Język polski   |   Dodano: 23 stycznia 2011   |   Liczba słów: 285

Obudziłem się w środku nocy zlany potem. Miałem dziwny sen. Wyjrzałem przez okno. Zobaczyłem kobietę wyglądającą przez okno w budynku naprzeciwko, znajdujące się na tym samym piętrze co moje mieszkanie. Jej pokój rozświetlała mała lampka nocna tak, że dość dokładnie widać było co dzieje się wewnątrz. Dziewczyna nakładała właśnie nocną koszulę na nagie ciało. Nie wiem w jaki sposób, ale mimo zasłoniętych firan i zgaszonego światła w moim pokoju wydawało mi się, że ona mnie widzi. Uśmiechnęła się. Uczucie zdziwienia, a zarazem dziwnej, nieokiełznanej radości wypełniło moje serce. Po chwili odwróciła się, a światło w jej pokoju zgasło. Położyłem się ponownie spać. Muszę stwierdzić, że zaczęła obserwować mnie wcześniej, aniżeli ja ją. Nie mam pojęcia jak brzmi jej imię. Nazywam ją Felicity - czuję, że muszę ją tak nazywać. Nazajutrz dokładnie o tej samej porze sytuacja się powtórzyła. Odważyłem się wreszcie dać jej jakiś znak - odwzajemniła mój ukłon. Bardzo lekko, co prawda, ale skinęła głową. Widziałem to dobrze. Od tej pory stało się to moim rytuałem - obserwowałem ją co wieczór, rozmawialiśmy bez słów, uśmiechaliśmy się do siebie.

Zasłoniłem w końcu okno, ale musiałem znowu na nią spojrzeć. Pociągnąłem za sznur odsłaniając białą firankę. Niemal jednocześnie ona zrobiła to samo. Uśmiechamy się i patrzymy na siebie. Przez cały dzień coś mnie pcha do okna - muszę zobaczyć Felicity. Właśnie stanąłem za firanką. Nigdy nie widziałem jej tak dokładnie, chociaż jest całkiem ciemno... Ona patrzy w moją stronę. Odczuwam dziwną błogość, ale zarazem niepokój. Zaczynam sobie zadawać pytanie czy ją kocham. Nie wiem. Ale ona mnie pociąga. Mam wrażenie, że krążę wokół Niej po wielkim kole, oddalam się, zbliżam, oddalam. Wiem, że kiedyś będę musiał zrobić kolejny krok....


Tekst inspirowany opowiadaniem Hannsa Heinza Ewersa "Pająk".

Podobne wypracowania: