Bądź na bieżąco - RSS

Opis przeżyć wewnętrznych

Kategoria: Język polski   |   Dodano: 23 stycznia 2011   |   Liczba słów: 222

Tego dnia nic nie zapowiadało katastrofy. Miałem wspaniały nastrój. Wszyscy rozmawialiśmy o popołudniowej dyskotece. Dziewczyny wymieniały uwagi na temat ubrań. My zaś patrzyliśmy na nie z politowaniem. Radośnie powitaliśmy nauczyciela fizyki. On jednak nie podzielał naszego entuzjazmu. Z obawą patrzyliśmy na jego chmurną minę. Ogarnął nas lęk, gdy pan zbyt długo wpatrywał się w nasze oceny. W napięciu śledziliśmy jego ruchy. Ciszę jednak przerwał głos nauczyciela:

- Zauważyłem, że macie bardzo mało ocen, więc postanowiłem przeznaczyć tę lekcję na odpytywanie.

Gdy usłyszałem te słowa, po plecach przeszedł mi zimny dreszcz. Przecież ja nic się nie uczyłem, nawet nie zajrzałem do książki – pomyślałem.

Nagle ponownie usłyszałem nauczyciela:

- Do odpowiedzi proszę numer...

W tym momencie poczułem, że serce zaczęło mi szybciej bić, a nogi stały się jak z waty. Wiedziałem, że jeżeli wybierze mój numer, to będzie koniec. Mimo to, żarzyła się we mnie iskierka nadziei. Po dłuższym namyśle nauczyciel rzekł:

- Dziewiąty!

Niestety, to był mój numer. Nauczyciel trafił w samą dziesiątkę, ale dlaczego akurat w mój – pomyślałem z oburzeniem. Przecież w klasie jest aż dwadzieścia pięć osób. Po chwili wstałem i powolnym krokiem ruszyłem w stronę pedagoga, jak straceniec idący na rozstrzelanie. Odpowiedź byłą długa i męcząca, ale przy pomocy kolegów udało mi się odpowiedzieć na trójkę.

Nigdy nie zapomnę tamtego dnia. To była dla mnie duża nauczka. Teraz jestem zawsze na każdą lekcję dobrze przygotowany.

Podobne wypracowania: