Bądź na bieżąco - RSS

List Robinsona Cruzoe do Jakuba

Kategoria: Język polski   |   Dodano: 30 stycznia 2011   |   Liczba słów: 335

W liście do Jakuba Robinson opowiada o Piętaszku.

Dnia 29.03.2011

Drogi Jakubie,

Nie widzieliśmy się tak dawno, że postanowiłem do Ciebie napisać i zaprosić Cię do mnie na filiżankę herbaty przy kominku. Pamiętam z jakim zainteresowaniem dopytywałeś się o mojego kompana na bezludnej wyspie. Podczas naszego ostatniego spotkania zabrakło czasu, by omówić wszystko, dlatego też z przyjemnością nakreślę Ci w kilku słowach historię Piętaszka.

Mój wierny przyjaciel był młodym, wysokim chłopcem w wieku około dwudziestu lat. Poznaliśmy się w dramatycznych okolicznościach. Uwolniłem go z rąk Karaibów, którzy chcieli go zabić. Zabrałem go ze sobą na moją stronę wyspy. Musiałem to zrobić, bo po tym zdarzeniu nie chciał odstąpić mnie na krok.
Z początku nie mógł się przyzwyczaić do nowego otoczenia. Dopiero po tygodniu zwiedził grotę. Widok skrzyń wypełnionych wszelakim dobrem wprawił go w osłupienie. Uczyłem go naszego języka i innych potrzebnych rzeczy, które miały uczynić z niego cywilizowanego człowieka. Po upływie około roku umiał już dobrze mówić po angielsku i mogliśmy się bez trudu porozumiewać. Spędzaliśmy ze sobą dużo czasu. Piętaszek był pojętnym uczniem i chętnie rozwijał swoje zdolności. On uczył się ode mnie pożytecznych rzeczy, a ja dzięki niemu nabierałem umiejętności przetrwania w dzikich otoczeniu. Razem dbaliśmy o nasze schronienie, chodziliśmy na polowania i dużo rozmawialiśmy. I tak mijały lata.

Gdy wreszcie nadarzyła się okazja powrotu do Anglii, udało mi się ją wykorzystać. Ale o tym już wiesz, bo inaczej nie byłbyś w stanie czytać tych słów. Jak już Ci wspominałem, poznałem kapitana, któremu pomogłem stłumić bunt na jego statku, a on w zamian odwiózł mnie do domu. Zabrałem ze sobą również Piętaszka, ponieważ bardzo pragnął zobaczyć Anglię. Nie wiedział, podobnie jak ja, że to pragnienie nigdy nie zostanie zaspokojone. Z wielkim smutkiem wspominam chwilę, gdy zginął. Na zawsze pozostanie jednak w moim sercu, bo był to najwierniejszy przyjaciel. Takiego kogoś spotyka się tylko raz w życiu lub wcale. Żadne słowa nie są w stanie wyrazić tego, co teraz czuję.

Na tym zakończę swoją relację. Opowiem Ci więcej, gdy do mnie przyjedziesz co, mam nadzieję, nastąpi już wkrótce.

Do zobaczenia.
Robinson Cruzoe

Podobne wypracowania: