Bądź na bieżąco - RSS

Konstanty Ildefons Gałczyński „Pieśń o żołnierzach z Westerplatte” interpretacja

Kategoria: Język polski   |   Dodano: 9 marca 2011   |   Liczba słów: 213

Konstanty Ildefons Gałczyński napisał ten wiersz pod wrażeniem jednego z epizodów wojny obronnej, tzw. polskiego września 1939 r. Wiersz był w zamierzeniu poety hołdem złożonym bohaterskim żołnierzom, którym dane było bronić półwyspu wchodzącego w skład portu w Gdańsku. Na Westerplatte spadły pierwsze pociski hitlerowskie, to właśnie tu rozpoczęła się druga wojna światowa.

„W Gdańsku staliśmy jak mur,
Gwiżdżąc na szwabską armatę”.

W dniach od 1 do 7 września 1939 roku trwała bohaterska, można rzec heroiczna, obrona Westerplatte prowadzona przez nieliczną załogę przed przeważającymi liczebnie i o wiele lepiej uzbrojonymi niemieckimi żołnierzami. Hitlerowcy zaatakowali z pokładu okrętu Schleswig-Holstein, z samolotów i lądu. Obrońcom Westerplatte dano rozkaz, aby bronili się się przez 24 godziny, potem mogli się poddać. Jednak na mocy własnej decyzji polscy żołnierze walczyli znacznie dłużej, bo przez cały tydzień, nie bacząc na brak szans na zwycięstwo:

„Ach, to nic,
Że tak bolały rany,
Bo jakże słodko teraz iść
Na te niebiańskie polany”.

Zadaniem wiersza jest, oprócz złożenia hołdu poległym w walce obrońcom Westerplatte, próba ukojenia bólu z powodu poniesionej klęski, pocieszenia przegranego narodu i zapowiedź, że śmierć polskich żołnierzy nie była daremna. Kiedy nadejdzie właściwy moment, zabici polscy żołnierze, niczym śpiący rycerze Bolesława Chrobrego, wrócą z nieba na ziemię i staną do walki o Polskę:

„Lecz gdy wiatr zimny będzie dął
i smutek krążył światem,
w środek Warszawy spłyniemy w dół,
żołnierze z Westerplatte”.

Podobne wypracowania: