Bądź na bieżąco - RSS

Dramat poety – emigranta ukazany w wierszu Czesława Miłosza „Moja wierna mowo”

Kategoria: Język polski   |   Dodano: 30 marca 2011   |   Liczba słów: 442

Utwór pochodzi z emigracyjnego tomu „Miasto bez imienia”. Napisany został w formie apostrofy do wiernej mowy, która jest symbolem języka ojczystego, Polski i polskości. Zwrot „moja wierna mowo” pojawia się trzykrotnie. Podkreślone zostały w ten sposób cechy wierności, poczucie przynależności poety emigranta do ojczyzny.

Zwrotka pierwsza i ostatnia zawiera charakterystyczny motyw rytuału - stawianie przed ołtarzem miseczek z kolorami. Jest to czynność niemal magiczna, sprowadzająca mowę ojczystą do sfery sacrum. Ten rytuał poety ulega jednak, w obliczu wspomnianych strof, charakterystycznemu przetworzeniu.

W pierwszej zwrotce wyraża świadectwo miłości i wierności wobec mowy ojczystej słowami „służyłem Tobie”. W ostatniej stanowiącej deklarację służby poetyckiej, pojawia się motyw zwątpienia i bolesnej refleksji: „może to jednak ja muszę Ciebie ratować”.

Utwór można interpretować jako liryczny monolog, rozrachunek rozmówcy z samym sobą. Wiersz prezentuje różnorakie postawy i uczucia poety, miłość i wierność wobec mowy ojczystej, poczucie tragicznego wyobcowania, zwątpienie i rezygnację, niechęć do polskości, jednocześnie silne poczucie więzi z kulturą narodu, rozumienie swego losu jako konsekwencji świadomie dokonanego wyboru.

Zwrotka druga zawiera wyraz intelektualnej aluzji do sytuacji emigrantów przez wiele lat żyjących na obczyźnie. Następnie pojawia się gorzkie uczucie marności życia. Są chwile kiedy wydaje się, że zmarnował życie. Poeta nie mógł liczyć na uznanie i przyszłą sławę, gdyż jego utwory miały zakaz druku.

Zwrotka trzecia jest gorzkim i bolesnym rozrachunkiem z polskością. Apostrofa do „mowy upodlonych” odnajduje aluzję polityczną do czasów stalinowskiego terroru, jak również krytyczny sąd o Polakach o ogóle. Fragment ten wyraża świadomość istniejącej granicy pomiędzy emigrantami, a rodakami w kraju, której źródłem jest system polityczny, a także wady narodowe Polaków. Wyjaśnienia źródeł tak krytycznego osądu dostarczają lektury twórczości eseistycznej pisarza. Refleksje na ten temat odnajdujemy między innymi w „Zniewolonym umyśle”, natomiast w „Prywatnych obowiązkach”, jak też w „Rodzinnej Europie” Miłosz analizuje i demaskuje narodowy stereotyp, tradycjonalizm, fobie, lęki i obyczajowość Polaków. Analiza fragmentu wiersza odnosi się przede wszystkim do ówczesnej sytuacji Polski lat 50. i 60. widzianej z zewnątrz, z ówczesnej perspektywy emigranta.

W następnej czwartej strofie występuje wyraz deklaracji przynależności do ojczystej kultury polskiej, „wiernej mowy”. Widoczne przekonanie, że bez poczucia wspólnoty z krajem, identyfikacji z polskością, poeta byłby jedynie filozofem takim jak każdy. Strofa przedostatnia zawiera refleksję nad własnym losem emigranta, który świadomie podjął decyzję o opuszczeniu ojczyzny. Poeta nie chciał ulec komunistycznej władzy i postanowił wyemigrować, co stwarzało perspektywy niezależności i ocalenie własnej indywidualności.

Poeta z bolesnym zrozumieniem rozważa skutki decyzji pozostania za granicą. Wierna została mu mowa, którą utożsamia z językiem, ojczyzną. Jest świadomy, że trzeba ratować polską mowę, próbować ocalić prawdę.

Miłosz jawi się jako poeta moralista. Jego zdaniem twórczość to zadanie do wypełnienia, obowiązek, służba, akt moralizatorski. Emigrant przeżywa swój konflikt z polskością, odczuwa gorycz i osamotnienie, ale jednocześnie jawi się jako surowy sędzia własnego narodu.

Podobne wypracowania: