Bądź na bieżąco - RSS

Czym jest egocentryzm i egoizm?

Kategoria: Język polski   |   Dodano: 4 czerwca 2014   |   Liczba słów: 801
Czym się różni egoizm od egocentryzmu? Według słownika Kopalińskiego EGOCENTRYZM oznacza traktowanie siebie jako ośrodka wszystkiego, przecenianie swojego znaczenia w świecie, ujmowanie rzeczywistości w sposób skrajnie subiektywny. EGOIZM zaś oznacza - samolubstwo, przesadną miłość własną, sobkowstwo.

Ja też jestem egocentrykiem. Oprócz paru bohaterów literackich nie spotkałem człowieka, który by nim nie był. Po pierwsze: "traktowanie siebie jako ośrodka wszystkiego". Tak, traktuję siebie, jako ośrodek wszechświata. Powiesz: "To jakiś średniowieczny pogląd!". Ale ja naprawdę jestem ośrodkiem wszystkiego. Przynajmniej dla mnie. Inny pogląd byłby przeciwny ludzkiej naturze. Przecież każdy z nas jest jednostką, która myśli tylko o sobie, nawet jeżeli działamy na korzyść ogółu to równocześnie działamy na swoją korzyść. Postaram się podać tego przykłady, a zacznę od tych najdawniejszych:
Prometeusz. To ten, który wykradł bogom ogień. Czy on to zrobił z chęci czynienia dobra dla ludzkości? Tak, choć, według mnie nie był to główny powód. Przecież to działanie przyniosło mu jako jednostce olbrzymią korzyść. Pamięć o nim przetrwała do dzisiaj. A głównym celem każdego życia jest "przetrwać". To wyjaśnia ludzki pęd do nieśmiertelności, te wszystkie cudowne eliksiry, baśnie o Wiecznym Panu Twardowskim na Księżycu. Ale wróćmy do Prometeusza. Ten człowiek przez swój czyn stał się Bohaterem. Co mógł wtedy czuć: dumę, chwałę, ludzie go podziwiali, układali o nim pieśni... Czy dla tego uczucia nie jest warto poświęcić reszty życia? Prometeusz, gdyby nie był egocentrykiem to wiele by stracił, gdyby pozostał zwykłym człowiekiem, nie miałby tej Chwili Chwały, najważniejszego momentu w życiu.
Następne epoki: średniowiecze i typowe przykłady: Święty Szymon Słupnik, męczennicy. Zgraja masochistów, którzy w biczowaniu siebie znajdowali największą przyjemność życia, powiększoną jeszcze myślą, że to wszystko dzieje się ku chwale Pana, że spotka ich jeszcze za to nagroda w postaci życia wiecznego. Jak to nie jest egocentryzm, to niby co nim jest? Niektóre takie przypadki zakrawają nawet na egoizm.
Dalej oświecenie, czyli Renesans. Siła rozumu. Czy nie jest egocentryzmem pojmować świat SWOJĄ inteligencją? Wszystkie procesy tłumaczyć SWOIMI sposobami? Uważam, że tak.
Romantyzm: oto epoka, która chyba największy nacisk wywiera na uczucia. Egoizm, egocentryzm, eskapizm. Rozkwit egocentryzmu, cala ludzkość zamienia się w egocentryków, a przedstawicieli jest bez liku.
I tak jest w każdej epoce. Podam jeszcze tylko jeden przykład: Polska, II Wojna Światowa. Tutaj mamy całą masę bohaterów literackich i prawdziwych. Ale przecież każdy z nich był egocentrykiem. Każdy robił te wszystkie chwalebne rzeczy z przymusu wewnętrznego. Kierowała nimi jaźń, co po łacinie znaczy EGO. A właśnie od tego słowa pochodzi egocentryzm.
A teraz wróćmy do nas ludzi współczesnych. Warto zastanowić się co jest dla ludzi najwyższą wartością? Bóg, Honor, Ojczyzna?
Bóg - ktoś jest bardzo pobożnym człowiekiem, przestrzega 10 przykazań, chodzi do kościoła, czyta Pismo Święte... Ale czy robi to dla Boga, czy dla siebie? Czy nie sprawia mu przyjemności świadomość, że pójdzie do Raju, że Bóg go słucha. Prawda jest taka, że taka osoba postępuje tak, bo SPRAWIA jej to przyjemność. Czysty egocentryzm.
Honor - przecież honor jest jedną z najbardziej egocentrycznych wartości. Należy tylko do Ciebie i jest sprawą indywidualną. To Ty ustalasz, czy coś jest ujmą dla Honoru, czy wręcz przeciwnie.
Ojczyzna - ktoś może identyfikować się z tymi wszystkimi ludźmi, z ogółem. To zaprzecza egocentryzmowi, ale tylko pozornie. Bo przecież można znajdować w tym przyjemność myśląc: "należę do Społeczności", nieprawdaż?

Po drugie egocentryzm to "przecenianie swojego znaczenia w świecie". Któż go nie przecenia? Przecież, choć żyjemy krótką chwilę to dla nas to życie znaczy bardzo wiele, jest WSZYSTKIM. Dlatego bardzo na miejscu jest przeceniać swoją wartość. Wtedy bowiem łatwiej uwierzyć, że jesteśmy kimś ważnym. Co nie znaczy, że od razu trzeba wznieść się na piedestał, kazać oddawać sobie cześć i chwałę. Należy przeceniać swoją wartość w sposób, który nie koliduje z przecenianiem swojej wartości przez innych.

Po trzecie egocentryzm to "ujmowanie rzeczywistości w sposób skrajnie subiektywny". A czyż da się inaczej? Nigdy nie jesteśmy stuprocentowo obiektywni, zawsze mamy swoje zdanie, nawet jeżeli nam się tak nie wydaje. Jeżeli mówimy "jest mi to obojętne" to po prostu działamy tak z lenistwa, bo nie chce się nam zastanawiać, czy to dla nas dobre czy złe.

Dobrze, teraz zajmijmy się egoizmem. Powiedziałem, że jestem egocentrykiem. Ale staram się nie być egoistą. A to dlatego, bo bycie egocentrykiem nie krzywdzi nikogo, a bycie egoistą wręcz przeciwnie. Mnie, na przykład, boli świadome sprawianie komuś bólu, co z kolei kłóci się z moim egocentryzmem. Samolubstwo jest cechą wybitnie negatywną, tak samo jak sobkowstwo, a kiedy czuję, że mam takie cechy, to chyba jasne, że nie odczuwam z tego powodu przyjemności, i już działam na swoją niekorzyść, mimo, że wydawałoby się, iż jest inaczej. Wydaje mi się, że dobrze wyjaśniłem różnice pomiędzy egocentryzmem a egoizmem. Do której grupy Ty się zaliczasz czytelniku? Do żadnej? Niemożliwe, bo gdyby tak było to świadczyłoby to właśnie o przynależności do jednej z tych grup. Bo paradoksalnie to, że nie chcesz się przyznać do egocentryzmu czy egoizmu można wyjaśnić jedynie przez egocentryzm (przecenianie swojej wartości) lub egoizmem (przesadna miłość do samego siebie).

Podobne wypracowania: