Bądź na bieżąco - RSS

  • Wypracowania
  • Język polski
  • Charakterystyka obozu arystokratycznego i rewolucyjnego w „Nie-boskiej komedii” Zygmunta Krasińskiego

Charakterystyka obozu arystokratycznego i rewolucyjnego w „Nie-boskiej komedii” Zygmunta Krasińskiego

Kategoria: Język polski   |   Dodano: 5 marca 2011   |   Liczba słów: 592

W dramacie Zygmunta Krasińskiego mamy do czynienia z dwoma bohaterami romantycznymi: hrabią Henrykiem i Pankracym. Obejmują oni dowództwo nad przeciwnymi sobie obozami. Hrabia Henryk decyduje się stanąć po stronie arystokratów, naprzeciw których stają „demokraci”. Autor dokonuje szczegółowej analizy zarówno jednej, jak i drugiej strony konfliktu. Stanowiska i racje polityczne dwóch sił społecznych: arystokracji i ludu najpełniej wyraża polemika między ich przywódcami zamykająca trzecią część dramatu.

Pankracy mówi o nieuchronnym końcu arystokracji. Widzi w niej jedynie starą, zdegenerowaną klasę, która powinna ustąpić miejsca młodemu pokoleniu. Przewodzący przez wiele lat życiu narodu członkowie tej warstwy społecznej popełnili wiele zbrodni. Pankracy wskazuje swój cel, którym jest zastąpienie starego świata przez nowe pokolenie: „Świat mój jeszcze nie rozparł się w polu – zgoda – nie wyrósł na olbrzyma – łaknie dotąd chleba i wygód, ale przyjdą czasy (…) w których on zrozumie siebie i powie o sobie: „Jestem” – a nie będzie drugiego głosu na świecie, co by mógł także odpowiedzieć „Jestem” (…) z pokolenia, które piastuję w sile woli mojej, narodzi się plemię ostatnie, najwyższe, najdzielniejsze. – Ziemia jeszcze takich nie widziała mężów. – Oni są ludźmi wolnymi, panami jej od bieguna do bieguna. – Ona cała jednym miastem kwitnącym, jednym domem szczęśliwym, jednym warsztatem bogactw i przemysłu”.
Z tych przesłanek Pankracy wyraża swój optymizm i przekonanie o słuszności planowanych działań.

Hrabia Henryk natomiast, jako strona atakowana, broni wartości i zasług własnej klasy, podkreślając jej zasługi w zapewnianiu wszechstronnego rozwoju i bezpieczeństwa kraju. Nie udaje mu się jednak znaleźć żadnych argumentów na obronę i usprawiedliwienie dzisiejszych przedstawicieli klasy rządzącej. Uświadamia sobie raczej, że klasa ta podejmując dziś walkę z góry skazana jest na niepowodzenie. Hrabia musi przyznać rację Pankracemu przepowiadającemu nieuchronność rewolucji: „Przed stoma laty, przed dwoma wiekami polubowna ugoda mogła jeszcze… Ale teraz, wiem – teraz trza mordować się nawzajem – bo teraz im tylko chodzi o zmianę pokolenia”. W polemice tej hrabia występuje zarówno jako obrońca starego porządku, jak i oskarżyciel obozu rewolucji. Oskarża go głównie o te same zbrodnie, które zarzucał arystokracji Pankracy: „widziałem wszystkie stare zbrodnie świata, ubrane w szaty świeże, nowym kołujące tańcem – ale ich koniec ten sam, co przed tysiącami lat – rozpusta, złoto i krew”.

Tak więc polemika ta ukazuje w równym stopniu błędy i wady arystokratów, jak i rewolucjonistów. Żaden z bohaterów nie wychodzi z niej zwycięsko. W końcowych fragmentach wstępu do części trzeciej Krasiński scharakteryzował tłum rewolucjonistów oczekujący na ostateczną rozprawę z arystokracją. Oglądamy tych niecierpliwiących się ludzi oczami hrabiego przechodzącego przez ich obóz. Nienawiść ludu skierowana jest przeciwko wszystkim klasom posiadającym oraz przeciwko dotychczasowym wartościom: religii, sztuce i filozofii. Krasiński określa też główny program rewolucji: „Chleba nam, chleba, chleba! – Śmierć panom, śmierć kupcom – chleba, chleba”. Rewolucja oprócz zaspokojenia głodu ludzi, ma również stać się rodzajem krwawej uczty. Potępianie obozu rewolucyjnego wynikało z przekonania autora, że klasy biorące w niej udział wymierzą wprawdzie sprawiedliwość klasom posiadającym, ale jednocześnie zastąpią w ten sposób dawne zbrodnie nowymi. W miejsce dawnych nierówności zaprowadzą nowe.

Obraz rewolucji stylizował Krasiński na wzór Wielkiej Rewolucji Francuskiej. Ponieważ zdawał sobie sprawę z jej przyszłego nadejścia chciał przedstawić ją jako gwałtowną, krwawą katastrofę. Jednocześnie autor był świadomy, że arystokracja odchodzi już w przeszłość i na koniec będzie musiała zapłacić za swoje zbrodnie. W wypowiedzi hrabiego Henryka z części czwartej zostały powtórzone te same zarzuty pod adresem arystokracji, jakie w rozmowie z nim wysunął Pankracy. Krasiński w ten sposób przyznawał mu rację. W ten sposób osądzając arystokrację, ukazał grozę zbliżającej się rewolucji. „Nie-boska komedia” miała stanowić istotne ostrzeżenie w sytuacji, w której nic nie wskazywało na tak szybki koniec feudalnego świata. Optymizmowi romantyków przeciwstawiał katastroficzną wizję przyszłości.

Podobne wypracowania: