Bądź na bieżąco - RSS

Marek Aureliusz Rozmyślania streszczenie

Kategoria: Filozofia   |   Dodano: 23 stycznia 2011   |   Liczba słów: 4,833

„Rozmyślania” to swoisty zbiór osobistych refleksji nad człowiekiem, nad życiem, nad światem, zapisanych przez cesarza rzymskiego Marka Aureliusza, którego panowanie wieńczy epokę największej świetności imperium. Ten niespójny monolog wewnętrzny, nieuporządkowany ani myślowo ani formalnie, sprawia wrażenie notatek poczynionych przy obozowym ognisku w zawierusze rozmaitych kampanii wojskowych. Wszystko to jednak nie przeszkodziło mu zyskać rangi jednego z pomnikowych dzieł kultury europejskiej. Napisany został w duchu stoickim, stąd pojawiające się zagadnienie wzajemnych relacji między ciałem, duszą a rozumem i uzależnionej od nich woli człowieka, temat śmierci i przeznaczenia, znikomości losu ludzkiego i życia zgodnego z „naturą człowieka”, które stały się dla stoika swoistym studium etyki, według której należało żyć.

STRESZCZENIE

Marek Aureliusz składa podziękowania swoim bliskim, wychowawcom, nauczycielom. Dziękuje ojcu, któremu zawdzięcza umiłowanie do skromności i męski charakter. Matce, po której odziedziczył pobożność, dobroczynność i prosty sposób życia. Dziękuje pradziadowi za możliwość pobierania nauk w domu od dobrych nauczycieli. Diognetowi za umiłowanie helleńskiego sposobu życia, niechęć do zajmowania się błahymi sprawami, spoufalenie się z filozofią i naukę sztuki pisania dialogów. Rustykowi za zrozumienie potrzeby pracy nad charakterem, nie angażowanie się w sofistykę ani w pisanie rozpraw teoretycznych, za sztukę dokładnego czytania i możliwość poznania wykładów Epikteta. Apolloniuszowi za takie cechy jak rozwaga w postępowaniu, równowaga umysłu oraz niezależność sądów. Sekstusowi - cierpliwość, zdolność przystosowania się do wszystkich ludzi, spokój i opanowanie, umiejętność chwalenia bez natarczywości. Aleksandrowi, gramatykowi - niechęć do ganienia innych. Frontonowi - uświadomienie jak okropna jest zawiść, chytrość i obłuda. Aleksandrowi ze szkoły Platona - przekonanie, aby nie uchylać się od pomocy należnej bliźnim. Swemu bratu Sewerowi dziękuje za „miłość rodziny, prawdy i sprawiedliwości” i zaznajomienie się z jego pomocą z Trazeuszem, Helwidiuszem, Katonem, Dionem i Brutusem, zapoznanie się z systemem państwa demokratycznego i monarchią oraz stałą cześć dla filozofii. Maksymowi zrównoważony charakter, pogodę ducha w trudnych sytuacjach życiowych. Dziękuje przybranemu ojcu - cesarzowi Antoninowi Piusowi, któremu zawdzięcza umiejętność utrzymywania przy sobie przyjaciół, dokładne i cierpliwe badanie każdej sprawy, baczne czuwanie nad potrzebami państwa, poszanowanie ludzi zajmujących się filozofią, konserwatyzm i niechęć do zmian gwałtownych, baczność na to, co należy zrobić, „a nie na to jaka sława nań spłynie z jego czynów”, skromne używanie darów losu, trzeźwość w każdej sprawie i stałość. Dziękuje bogom za dobrych dziadków, rodziców, nauczycieli, przyjaciół. Dziękuje, iż był podległy ojcu, dzięki któremu zrozumiał, iż władca może zbliżyć się życiem do zwykłego człowieka. Dziękuje, że nie poświecił się retoryce, poezji ani innym naukom. Za to, że miał sposobność częstego rozmyślania nad tym, czym jest życie według natury i że mógł to zastosować w życiu własnym. Dziękuje, iż chcąc zapoznać się z filozofią nie trafił w ręce żadnego sofisty, ani nie marnował czasu na badanie tajemnic nieba.

KSIĘGA DRUGA

Gniew i nienawiść są wzajemną szkodą wyrządzaną sobie przez ludzi. Zrodziliśmy się do wspólnej pracy, wzajemne więc szkodzenie sobie jest przeciwne naturze.

Człowiek składa się z ciała tchu i woli. „Ciało to kupa kału, gnatów, plecionka ścięgien, żył, tętnic”. Dech to wiatr, który w każdej chwili wyrzucany jest i wciągany. Trzecią częścią składową jest wola idąca za dzikim popędem.

Człowiek jako dzieło boskie jest częścią wszechświata. Dzieła boskie są pełne opatrzności, nie są jednak wolne od praw natury z czym łączy się konieczność i pożytek całości wszechświata.

Każdy ma wymierzony kres czasu. Należy wykorzystać ten czas dla uzyskania pogody ducha gdyż nie będzie takiej drugiej okazji.

Każdą pracę trzeba wykonywać tak, jakby była ostatnią w życiu, z rozwagą, swobodą, godnością i miłością - to warunki życia miłego i bogobojnego.

Życie człowieka jest krótkie - szczęścia szuka się w duszach innych ludzi.

Ludzie poświęcając się pracy, jeżeli nie mają celu, ku któremu podążają, błądzą w koło.

Filozof Teofrast mówi przy porównywaniu błędów, że cięższe są błędy dokonane z żądzy niż z gniewu. Człowiek popełniający błąd z żądzy dobrowolnie dąży do nieprawości, podczas gdy drugiego do uniesienia się zmusza ból.

Wszystko należy tak czynić, mówić i o wszystkim myśleć, jakby się już miało odejść z życia, co nie jest niczym strasznym, ponieważ zło i dobro przypada w udziale na równi ludziom dobrym i złym.

Wszystko jest ulotne i znikome. Śmierć nie jest tylko dziełem natury, ale i dziełem dla niej pożytecznym.

Najbardziej nieszczęśliwy człowiek to ten, który nie spogląda na własną duszę i nie utrzymuje jej wolnej od namiętności i nierozwagi i niezadowolenia z tego, co się dzieje z woli bogów i ludzi. „Co pochodzi od bogów jest czcigodne dla ich doskonałości, czyny ludzkie są godne politowania dla braku poznania złego i dobrego”.

Nikt innego nie traci życia nad to, którym żyje, a innym nie żyje, jak tym, które traci. Teraźniejszość jest różna dla wszystkich, a więc i to co się traci jest równe. Wszystko od wieków w podobny sposób się dzieje i wciąż się powtarza. Człowiek bardzo stary i ten który ma umrzeć we wczesnej młodości tracą po równi.

Wszystko jest przypuszczeniem, jak mówił cynik Monimos.

„Nic nie jest złe, co jest zgodne z naturą”. Celem istot rozumnych jest stosowanie się do zasad i ustaw państwa i społeczności. Nawet najmniejsze sprawy powinno się wiązać z pewnym celem.

„Długość życia ludzkiego - to punkcik, istota - płynna, spostrzeganie - niejasne, zespół całego ciała -to zgnilizna, dusza - wir, los - to zagadka, słowa - rzecz niepewna (...) Życie to wojna i przystanek chwilowy w podróży, wspomnieniem pośmiertnym zapomnienie”. Jedynie filozofia może służyć „naszemu demonowi”, by był silniejszy nad przyjemność i cierpienie, by niczego nie czynił nierozważnie, ani fałszywie, by nie pragnął od nikogo niczego, by w każdym położeniu oczekiwał śmierci z otuchą.

KSIĘGA TRZECIA

W każdej chwili bliżsi stajemy się śmierci. Należy się więc śpieszyć, bo nie wiadomo czy starczy równej na dalszą przyszłość bystrości i zdolności wnikania w zdarzenie i ich rozumienie.

Pewne zjawiska natury dalekie od piękności służą ku ozdobie i są miłe dla duszy dla tego tylko, kto się naprawdę zżyje z naturą i jej dziełami.

„Nie marnuj pozostającej ci części życia na rozmyślania o innych, jeżeli to nie ma związku z jakąś sprawą użyteczności publicznej”. Należy pozbyć się niepotrzebnej ciekawości i złośliwości, jak też wszelkich myśli o rozkoszach, nienawiści, zazdrości, podejrzeniu. Człowiek taki, czysty od wszelkiej złości, zbrodni, miłujący sprawiedliwość, z całej duszy przyjmuje z miłością to, co mu się zdarza. Wie, że troska o wszystkich ludzi jest zgodna z naturą ludzką, ale że nie należy dbać o dobrą opinię u wszystkich, lecz tylko u tych, którzy żyją zgodnie z prawami natury.

Nie wolno działać wbrew dobru publicznemu, ani bez rozwagi, ani pod przymusem. Nadto trzeba być „ducha pogodnego” i nie mieć potrzeby pomocy zewnętrznej.

Pielęgnować należy to, co przynosi korzyść człowiekowi jako istocie rozumnej, co zaś jako stworzeniu tego należy zaniechać. „Nie daj się owładnąć podnietom zmysłowym, a poddaj się bogom i trosce o ludzi”.

Na to tylko zwracać należy uwagę, by umysł nie poszedł w kierunku niegodnym stworzenia rozumnego i społecznego. W życiu swoim nie ubiegać się, ani nie unikać czegokolwiek.

Stworzenie rozumne objawia się rozwagą w sądach, życzliwością dla ludzi i posłuszeństwem dla bogów.

Każde zdarzenie w życiu człowieka przychodzi z woli bogów, woli losu lub z powodu szczególnego zbiegu wypadków. Należy uświadomić sobie ich właściwą naturę i utrzymać zdolność zachowania takiego punktu widzenia, aby zawsze było jasne, jaka to zdarzenie przedstawia wartość dla wszechświata, a jaką dla człowieka.

Człowiek osiąga szczęście, jeśli gorliwie i wytrwale wypełnia swoje obowiązki, żyje w czystości i szczerości, niczego me pożądając ani nie unikając, lecz zadowalając się każdą pracą wykonywaną w myśl praw natury.

By móc świadomie oceniać sprawy boskie i ludzkie, należy kierować się stałymi zasadami uwzględniającymi oba te pierwiastki.

Do ciebie należą wrażenia, do duszy popędy, do rozumu zasady. Cechy te wspólne są i zwierzętom i ludziom. Iść za rozumem mogą i niewierni i zdrajcy. Swoiste cechy człowieka dobrego to miłość i przyjmowanie z chęcią tego, co mu się przytrafia; to życie w łagodności, sprawiedliwości, skromności, w ufnym poddaniu się bogom na drodze wiodącej do celu życia.

KSIĘGA CZWARTA

„Nie czyń nic bez rozwagi, lecz tylko według zasady dobrze obmyślonej”- kierowanie się zasadami zgodnymi z prawami natury daje człowiekowi taki stosunek do zdarzeń, że z łatwością dostosowuje się do tego, co jest mu dane, to zaś, co mu w drodze przeszkadza, staje się tworzywem do opracowania.

„Usuń wyobrażenie, a usunie się i poczucie krzywdy, usunie się i krzywda”...Spokój i wewnętrzny ład można odnaleźć tylko we własnej duszy. Dusza nie ulega żadnemu wpływowi, jeśli się tylko sama w sobie zamknie i uświadomi sobie własną moc. Wypadki zewnętrzne nie dotykają duszy, wszelki niepokój jest jedynie skutkiem wewnętrznego sądu, a wszystko co widzimy ulega zmianie i znika. „Świat - to zmiana, życie - to wyobrażenie”.

Jesteśmy członkami organizmu państwowego. Mamy wspólne prawo, rozsądek, zdolność myślenia, jesteśmy współobywatelami świata.

Śmierć jest tak samo jak urodzenie tajemnicą natury - rozłączeniem się pierwiastków w to samo, czym kiedyś były będąc połączonymi.

Ludzie działają stosownie do swej natury, zgodnie z wszechświatem. „Wszystko mi jest owocem, co przynoszą twe pory, o naturo! Z ciebie wszystko, w tobie wszystko, w ciebie wszystko”.

Należy uważać na to jak coś wygląda rzeczywiście nie dając się przekonać wyobrażeniu, które pojmuje człowiek zły.

Należy czynić jedynie to, co rozum podsuwa dla dobra ludzi i „zmienić sąd, gdy cię ktoś odwiedzie od jakiegoś mniemania”.

Nie można żyć tak, jakby miało się żyć wiecznie. „Dopóki żyjesz - bądź dobry”.

Dobry człowiek nie powinien zwracać uwagi na błędy innych, lecz postępować sprawiedliwie i „iść drogą prostą bez zboczeń”.

Nie warto troszczyć się o sławę, ani pośmiertną, ani za życia.

To, co chwalimy nie staje się przez to ani gorszym, ani lepszym. Wszystko to, co piękne z siebie - nie potrzebuje niczego, pochwała nie tworzy jego części.

„Dusze po pewnym okresie istnienia ulegają przemianie i rozproszeniu, a wchłanianie na powrót do myśli twórczej wszechświata zostawiają miejsca wolne swoim następcom”.

Rzeczy, które spotykają człowieka, są mu przeznaczone od początku wszechświata. Życie jest krótkie, należy jak najlepiej korzystać z teraźniejszości, będąc rozsądnym w odpoczynku.

„Zbiegiem jest ten, kto ucieka od porządku, ślepym, kto cierpi na ślepotę wzroku myśli, żebrakiem, kto potrzebuj czegoś od innych, a nie znajduje w sobie tego, co jest pożyteczne dla życia. Wrzodem świata, kto oddziela się i usuwa spod praw wspólnej natury, przez to, że nie jest zadowolony z losu”.

Człowiek nauczywszy się danej sztuki, powinien w tym zajęciu znaleźć spokój, zdając swoje sprawy w ręce bogów. Należy czynić to, co zgodne jest z naszym własnym „ustrojem” i tym się zadowalać.

Wiele pokoleń ludzi wyciągających ręce po rzeczy marne znikło bez śladu rozłożywszy się w pierwiastki. Wszystko przemija, przechodzi szybko w legendę i okrywa się zupełnym zapomnieniem. Wieczna pamięć jest „całą marnością”. Należy starać się jedynie o sprawiedliwy umysł i działalność pożyteczną dla ogółu i umysł pogodnie przyjmujący to, co się dzieje jako rzecz konieczną i zrozumiałą - „dobrowolnie oddaj się Klocie, prządce żywota, zezwalając na sprzężenie z takimi stosunkami, z jakimi ona zechce”.

Człowiek powinien zdać sobie sprawę, że rozum polega jedynie na postępowaniu sprawiedliwym, że nic zewnętrznego nie może mu wyrządzić krzywdy.

„Zawsze patrz na wszechświat jako na jedno stworzenie, mające jedno ciało i jedną duszę”. Wszystko jest przyczyną wszystkiego, co się dzieje, wszystko jest wzajemnie powiązane i splątane.

W następstwie rzeczy po sobie następujących widać zawsze pewien związek i harmonijność.

„Idź zawsze drogą najkrótszą. Najkrótsza zaś ta, co prowadzi zgodnie z naturą”. Człowiek powinien zawsze podążać słuszną drogą, zgodnie „z rozumem, który rządzi wszechświatem”, pamiętając o twierdzeniu Heraklita: „jest śmiercią ziemi stać się wodą, a śmiercią wody stać się powietrzem, a powietrza ogniem i na odwrót”.

Nie należy martwić się teraźniejszością, ani bać się przyszłości. Nieszczęście może przytrafić się każdemu. Nie można z tego powodu odwrócić się od natury ludzkiej. „To nie jest nieszczęście - owszem, szczęściem jest znosić to wzniośle”.

W bezmiarze czasu nie ma różnic, nieważne czy ktoś żył krótko, czy doczekał starości. Nie przynosi im to większej korzyści niż tym, którzy zmarli wcześnie”.

KSIĘGA PIĄTA

Należy znajdować umiar między pracą a odpoczynkiem. Czynności dla dobra publicznego nie mogą być mniej cenne i godne mniejszego wytężenia.

„Uważaj się godnym wszelkiej mocy i czynu zgodnego z naturą”. Lenistwo, składanie winy na swoje ciało z powodu braku zdolności, to nieusprawiedliwione wymówki. Jest wiele innych zalet, co do których nie można wymówić się brakiem zdolności, a które zależą tylko od człowieka. Działać należy dla dobra społecznego, nie oczekując wdzięczności za oddane przysługi.

„To, co się każdemu wydarza, jakby mu zostało zalecone jako stosowne dla losu przeznaczonego”. Trzeba przyjmować każde wydarzenie, choćby wydawało się zbyt przykre, bo prowadzi ono do zdrowia wszechświata, do powodzenia i pomyślności Zeusa”.

Nie można tracić odwagi i popadać w zwątpienie, gdy nie uda się człowiekowi uczynić wszystkiego „według zasad słuszności”. Trzeba znaleźć oparcie w rozumie, filozofii, które wymagają tylko tego, czego wymaga natura człowieka. Trzeba z ufnością polegać na prostych prawdach: nie może człowiekowi przytrafić się to, co nie jest zgodne z prawami wszechświata i że każdy ma moc „nie popełnić nic wbrew swemu bogu i demonowi”.

Człowiek to pierwiastek przyczyny i tworzywa, które powstały z niczego. Każda jego cząstka przez przemianę przejdzie w jakąś cząstkę wszechświata, tak jak powstali wszyscy ludzie i tak wstecz w nieskończoność.

„Dusze barwi się wyobrażeniami”. Sposób myślenia zależy od tego co człowiek sobie wyobraża. W tym należy znaleźć cel, korzyść i dobro wspólne.

Wypadki zewnętrzne nie mogą zmienić ani poruszyć duszy człowieka. Może to uczynić tylko ona sama. Co państwu nie jest szkodliwe, nie przynosi szkody i obywatelowi.

Z bogami obcuje ten, kto okazuje im swą duszę zawsze zadowoloną z losu przeznaczonego, „czyniącą to, czego chce demon, dany każdemu przez Zeusa” - duch i rozum.

Gniew w stosunku do ludzi z powodu ich przykrych dolegliwości fizycznych powinien być zastąpiony napomnieniem. „Budź rozumnym usposobieniem rozumne usposobienie”.

Nikt nie wzbrania człowiekowi czynić tego, co chce. A pragnie on tego, „co jest zgodne z naturą stworzenia obdarzonego rozumem, do współżycia przeznaczonego”.

Rozum wszechświata stworzył istoty niższe dla wyższych, które „sprzęgł w harmonię wzajemną”. Dusza ukształtowana i mądra to ta, która jest świadoma początku i końca rozumu przenikającego całe istnienie i zarządzającego wszystkim. Rzeczy otaczane w życiu wielkim szacunkiem są „marne i gniłe”, sława wśród ludzi to marność. Pozostaje czcić i uwielbiać bogów, dobrze czynić ludziom i pamiętać o tym, że „wszystko co jest poza granicami twej istoty fizycznej i duchowej, ani do ciebie nie należy, ani od ciebie nie zależy”.

Są dwie cechy wspólne duszy boga i człowieka, że nie ulega „przeszkodzie z niczyjej strony i że znajduje dobro w usposobieniu i działaniu pełnym sprawiedliwości”.

Szczęśliwy człowiek to ten, kto los szczęśliwy sam sobie przygotował. Szczęśliwy los to „dobre drgnienie duszy boga, dobre skłonności, dobre czyny”.

KSIĘGA SZÓSTA

Rozum kierujący istotą wszechświata nie ma powodu do czynienia zła - wszystko dzieje się i uskutecznia po jego myśli.

Należy spoglądać w głąb rzeczy, aby ujrzeć jej właściwą jakość i wartość.

Wszystkie rzeczy zmysłowe ulegają zmianie bądź zniszczeniu. Cokolwiek człowiek robi i tak przyjdzie na niego chwila przemiany w pył. Należy odrzucić niepokój i zaufać „rządcy świata”.

Ostoją człowieka jest filozofia, przy niej należy używać spoczynku, „przez nią bowiem i stosunki ówdzie wydają ci się znośne i ty w nich znośnym”.

Przy wyobrażeniach rzeczy z pozoru nawet bardzo godnych zaufania, należy je obnażyć i popatrzeć na ich marnotę. Kto czci duszę rozumną, ogarniającą wszechświat i społeczeństwo, o żadną z innych rzeczy już się nie troszczy. Duszę swoją utrzymuje w takim stanie, aby była rozumna, społeczna i pomocna bliźniemu.

W życiu nie są cenne zaszczyty ani oklaski lecz to, by działać i przestawać działać zgodnie z właściwym sobie ustrojem. Wszelka bowiem sztuka stara się o to, by jej twór odpowiadał celowi, dla którego go stworzono. „Poszanowanie i cześć dla własnej duszy uczyni cię miłym sobie, ludziom wdzięcznym, uległym wobec bogów, wielbiącym to, co oni przeznaczają i układają”.

„Należy mieć przekonanie, że co jest możliwe dla człowieka i zwykłe, to i dla ciebie jest możliwe do osiągnięcia”.

Szkodzi sobie ten, kto trwa we własnym błędzie i nieświadomości. Człowiek musi szukać prawdy i przyjmować z radością uwagi i wskazówki bliźnich.

Śmierć - to ustanie wrażeń zmysłowych i ulegania popędom oraz pracy umysłowej i służby dla ciała. We wszystkim postępować należy jak uczeń cesarza Antonina. „Starać się usilnie o to, aby pozostać takim jak cię pragnęła zrobić filozofia, zachowując jego wytrwałość w pracy, równowagę umysłu, pobożność, obojętność dla marnej sławy”.

Człowiek składa się z ciała i duszy. Dla ciała wszystko jest obojętne, dla duszy obojętne jest to, co nie jest jej działaniem.

Należy starać się dostosować do rzeczy, z którymi jest się sprzężonym losem. Ludzi, z którymi złączył nas los należy miłować szczerze.

To, co zdarza się każdemu z osobna jest pożyteczne dla całości wszechświata. Nawet jeśli bogowie nie istnieją człowiek sam może ocenić to, co jest mu pożyteczne, czyli to co jest zgodne z jego naturą. Natura ludzka zaś jest obdarzona rozumem i stworzona do życia społecznego.

Tylu zacnych ludzi jak Heraklit, Pitagoras, Eudoksos, Hipparch, Archimedes, Menippos przeniosło się na tamten świat, wielu też, którzy „zgoła żadnego nie mają imienia”. Dlatego jedno jest tylko cenne - pędzić życie w prawdzie i sprawiedliwości, w życzliwości nawet dla kłamców i niesprawiedliwych.

„Co nie jest pożyteczne dla roju, i dla pszczoły nie jest pożyteczne”. Człowiek ambitny widzi swoje dobro w działalności ludzi innych, miłujący rozkosz - we własnym popędzie, człowiek mądry - we własnym działaniu.

KSIĘGA SIÓDMA

Każdy taką przedstawia wartość, jaką mają przedmioty jego starań.

Wszystko cokolwiek człowiek czyni sam czy z pomocą obcą, powinno mieć tylko jeden cel na oku: pożytek i korzyść społeczną. „Nie wstydź się korzystać z obcej pomocy”.

„Istnieje jeden świat, a składa się nań wszystko, i bóg jeden we wszystkim, i jedna istota, i jedno prawo, jeden rozum wspólny wszystkich stworzeń rozumnych i prawda jedna”.

Dusza nie odczuwa żadnej przykrości, chyba, że skłoni ją do tego sądu sam człowiek. Ciało troszczy się samo o to, by nie doznawać przykrości. Wola nie odczuwa żadnego braku czy niepokoju, jeżeli się sama nie niepokoi i sama sobie nie stwarza przeszkód.

Ludzie boją się przemiany, nie zdając sobie sprawy, że bez tego nie może dojść do skutku nic użytecznego. Ludzka przemiana podobnie niezbędna jest dla wszechnatury.

Właściwe dla człowieka jest miłować tych nawet, którzy błądzą.

Oblicze gniewne jest całkiem sprzeczne z naturą.

Wola rozumna czuje zadowolenie wewnętrzne, gdy postępuje sprawiedliwie i przez to samo wolna jest od niepokoju.

W życiu wypadki poprzednie wnet ulegają zaćmieniu przez następne, co jest podobne w odniesieniu do sławy.

Z Eurypidesa: „Nie należy się gniewać na bieg wypadków. Nic ich to bowiem nie obchodzi”. Przyszłość będzie zupełnie taka sama co do formy i nie będzie mogła uwolnić się od rytmu widocznego w wypadkach teraźniejszych.

Z Platona: szlachetność i dobro polega na ocaleniu życia swojego i innych. Nikt nie może ujść swego przeznaczenia. Każdy powinien jak najlepiej przeżyć czas, który mu do przeżycia pozostaje. „Kto ma umysł zdolny do wzniosłego poglądu i wniknięcia we wszechczas i wszechistnienie” nie powinien obawiać się śmierci.

Cechą przewodnią ustroju człowieczego jest dążność do życia społecznego, drugą zaś zdolność oporu wobec podniet zmysłowych. Właściwością umysłu i rozumu jest to, że nigdy nie ulega on działaniu zmysłów, ani popędów.

Sztuka życia polega na tym, by być stale w pogotowiu i stać bez trwogi wobec wypadków, nawet nieprzewidzianych.

W bólu, który dotyka człowieka nie ma nic hańbiącego. Nie wyrządza on szkody ani nie osłabia ducha, który kieruje człowiekiem, o ile go nie powiększy jego wyobraźnia.

Niepowodzenia w osiągnięciach upragnionego celu nie powinny skłaniać człowieka do zaniechania postanowienia, iż będzie on „wolny i skromny i obywatelskim duchem przejęty i bogu posłuszny”.

W każdych okolicznościach można bez przymusu żyć w największym spokoju ducha.

„Jest to cecha charakteru doskonałego, że przeżywa dzień każdy jako ostatni i ani niczym się nie trwoży, ani w działaniu nie słabnie, ani nie jest obłudny”.

KSIĘGA ÓSMA

Jeżeli człowiek doszedł do prawdziwego poznania, nie musi dbać o to, co o nim będą mówić, a wystarczy mu, że resztę życia przeżyje zgodnie z wolą swej natury. Dobro życiowe polega na działaniu zgodnym z tym, czego żąda natura człowieka.

Nie można tracić spokoju, wszystko bowiem dzieje się zgodnie z wszechnaturą. Stworzenie rozumne zaś idzie drogą właściwą, gdy kieruje swe dążenie jedynie ku wspólnemu dobru. Natura człowieka jest częścią natury nieujarzmialnej, rozumnej i sprawiedliwej.

Żal jest naganą siebie samego, że zaniedbało się jakiejś rzeczy pożytecznej. Człowiek zacny i dobry nigdy nie żałowałby, gdyby zaniedbał jakiejś rozkoszy.

Każde spostrzeżenie należy badać pod względem przyrodniczym, uczuciowym, logicznym.

Wszystko zrodziło się w jakimś celu. Człowiek zrodził się dla pewnej pracy, nie dla rozkoszy. „Jeżeli coś czynię, czynię uwzględniając dobro ludzi. Jeżeli mi się coś zdarza, przyjmuję to z myślą o bogach i wszechźródle, z którego wszystkie płyną zdarzenia, ściśle z sobą związane”.

Przemawiać do ludzi należy skromnie i niezbyt dobitnie, wyrażać się po prostu. Człowiek nie może być niedbałym, w rozmowie nie przelatywać z przedmiotu na przedmiot, ani w wyobrażeniach nie błąkać się, ani w duszy „nie być raz na zawsze zasklepionym, ani nie wpadać w zamęt”.

Człowiek nie ma lepszego schronienia od duszy wolnej od namiętności. Wola staje się nieprzezwyciężalna, gdy skupi się w sobie, czuje dostatecznie zadowolenie z siebie, że nie czyni, czego nie chce.

Nikt nie pragnie pochwały człowieka, który sam sobie się nie podoba i żałuje wszystkich nieomal swoich czynów.

Wola każdego człowieka, chociaż przede wszystkim dla siebie jesteśmy stworzeni, ma własny zakres władzy. W przeciwnym razie występek bliźniego byłby przypisany komu innemu. Każdy za swoje czyny odpowiedzialny jest sam.

Kto boi się śmierci, boi się albo braku odczuwania, albo zmiany odczuwania. Jeżeli jednak nie będzie w ogóle odczuwał, to będzie innym stworzeniem, ale żyć nie przestanie”.

Ludzie istnieją dla siebie wzajemnie.

Człowiek, który wnika w wolę ludzi powinien pozwolić i każdemu innemu wniknąć w wolę swoją własną.

KSIĘGA DZIEWIĄTA

Kto popełnia nieprawość jest bezbożny. Przeciw „bóstwu” grzeszy kłamca, gdyż jest ono przyczyną wszelkiej prawdy. Również ten, kto ubiega się za rozkoszami jak za dobrem, a unika przykrości jako zła, grzeszy przeciw bóstwu. Ludzie powinni wobec tego, co natura uważa za rzecz obojętną zachowywać się obojętnie. Kto nie patrzy obojętnie na przykrość i rozkosz, albo na śmierć i życie, albo na sławę lub brak sławy, co wszystko obojętne jest dla wszechnatury, „ten grzeszy przeciw bóstwu”.

Człowiek doskonały odchodzi spośród ludzi nie zmazawszy się ani kłamstwem, ani obłudą, ani rozpustą, ani pychą.

Kto grzeszy, grzeszy przeciw sobie. Kto popełnia nieprawość, popełnia ją wobec siebie samego, bo staje się złym.

Stworzenia nierozumne otrzymały w udziale jedną duszę, a stworzenia rozumne jedną duszę rozumną. Tylko istoty obdarzone rozumem zapominają o wzajemnym ku sobie ciążeniu. Mimo to, że stronią od siebie to jednak splatają się ze sobą - „przemaga bowiem natura”. Wszystko, co jest członkiem jakiejś całości, lgnie do tego, co jest z nim jednego pochodzenia.

Owoce rodzi i człowiek i bóg i wszechświat. Rozum rodzi owoc i dla ogółu i dla jednostki. A rodzą się z niego owoce inne tegoż gatunku, co i sam rozum.

Tak jak człowiek jest sam dopełnieniem ustroju społecznego, tak i wszelkie jego działanie powinno być dopełnieniem życia społecznego.

„Do swoich wrogów odnoś się życzliwie, jak do przyjaciół przyrodzonych”.

„Kolisty bieg wszechświata jest zawsze ten sam: w dół, w górę, z wieczności, w wieczność”. Wszechrozum albo kieruje swe postanowienia ku każdemu z osobna, albo jedno raz postanowienie powziął, a reszta zdarzeń jest skutkiem lub wypływa jedno z drugiego.

„Marne są te istotki ludzkie, które zajmują się sprawami społecznymi i - jak sądzą - postępują filozoficznie. Człowiek powinien czynić to czego wymaga natura bez oglądania się na to, czy ktoś o tym będzie wiedział, czy nie. „Prostota i skromność - oto owoc filozofii”.

W modlitwie prosić należy raczej o to, by nie czuć strachu przed niczym, niczego nie pożądać, by nie czuć przykrości z jakiegokolwiek powodu, niż o to, aby czegoś doznać albo czegoś nie doznać.

Wspólną zasadą wszystkich szkół filozoficznych jest nie sprzeniewierzać się filozoficznemu poglądowi na świat „w jakiejkolwiek przygodzie”.

KSIĘGA DZIESIĄTA

„Człowiek z przyrodzenia ma moc do zniesienia wszystkim dolegliwości, bo uczynić je znośnymi i łatwymi do pokonania zależy od sądu, który wydaje sam człowiek”.

Człowiek jest częścią całości zostającej pod władzą natury. „Stoi w pewnym związku z cząstkami, które mają wspólne z nim pochodzenie. Nic nie jest szkodliwe dla części, co korzystne jest dla całości”.

Należy na wszystko tak patrzeć i tak postępować, by uwydatnić w całej doskonałości zmysł praktyczny i pobudzić do działania poznanie teoretyczne i utrzymać w pełni pewność siebie wynikłą z poznania wszechrzeczy.

Spokojny i równocześnie ruchliwy, wesoły zarazem i poważny jest człowiek, który idzie we wszystkim drogą rozumu. „Człowiek wykształcony a skromny tak przemawia do natury, która wszystko daje i odbiera: daj, co chcesz, odbierz, co chcesz”.

Człowiek musi zdawać sobie sprawę, jakie znaczenie ma dla niego wola i do czego jej używa. Nie można pozwolić, by straciła ona związek ze społeczeństwem lub zrosła się z ciałem, ulegając razem z nim tym samym wrażeniom.

„Na sprawy ludzkie patrz: jako na dym i nic”. Co raz uległo przemianie, już nigdy na wieczność całą nie będzie tak istniało.

Nic nie wzbrania człowiekowi być dobrym i prostym. Wszystko zależy od niego samego.

Każde działanie, do którego ma się sposobność - „zgodnie z własnym ustrojem” należy uważać za rozkosz. Umysł i rozum może na mocy przyrodzonej siły w sposób dowolny przezwyciężyć wszelką przeszkodę. „Umysł zdrowy powinien być przygotowany na wszelkie zdarzenie”.

Odchodząc z tego świata nawet wobec wrogów należy pozostać życzliwym i łaskawym, z nimi bowiem człowiek został sprzęgnięty i związany przez naturę.

Przy wszystkim, co ktoś robi zadać trzeba pytanie - „do czego on tym zmierza?”. Zacząć trzeba jednak od siebie samego i siebie samego najpierw badać.

KSIĘGA JEDENASTA

Cechy duszy rozumnej: „sama siebie widzi, sama siebie rozkłada na części, robi siebie taką, jaką chce, sama spożywa owoc, który wydaje, osiąga cel swoisty, gdziekolwiek ją koniec życia spotka”.

Gotowość duszy do odłączenia się od ciała powinna iść z własnego postanowienia, „nie przez prosty upór, jak u chrześcijan, ale w sposób rozumny i poważny”.

Pierwotnie wystawiano tragedię, aby uzmysłowić przypadłości życia i pouczyć, że muszą się zdarzać „na mocy przyrodzonych”. Po tragedii wprowadzono starą komedię przypominającą o konieczności pozbycia się zarozumiałości. Następujące później komedia średnia i komedia nowsza „wyrodziła się w sztuczki mimiczne”, które nie przynoszą pożytecznych myśli.

„Kula duszy zachowuje swą postać, gdy ani nie pożąda niczego poza sobą, ani się w sobie zamyka, ani się rozprasza, ani w miejscu osiada, ale błyszczy światłem, którym widzi prawdę wszędzie w sobie”.

Dla każdego trzeba zachować życzliwość, uprzejmość i gotowość wskazania mu błędu. Wnętrze człowieka powinno być takie, by i bogowie nie widzieli w nim osoby zgryźliwej ani gniewnej.

Zdolność życia najszczęśliwszego tkwi w duszy, byle człowiek był obojętny wobec spraw obojętnych, patrząc na każdą z osobna, rozebrawszy ją na części składowe.

Zrodziliśmy się dla pomocy wzajemnej. Istoty niższe są stworzone dla wyższych, a te nawzajem dla siebie. Nie powinno się czuć gniewu do tych, których postępowanie jest słuszne. Każdy człowiek błądzi pod wieloma względami. Nie dręczy nas postępowanie innych, bo jest ono zależne od ich woli, ale nasze o nim sądy. Przykrzejsze skutki wywołuje gniew i żal z powodu zdarzeń niż te same zdarzenia, z powodu których gniewamy się i żalimy. Wystrzegać się należy zarówno gniewu, jak i pochlebstwa. I jedno i drugie jest bowiem niespołeczne i szkodliwe.

„Kto nie ma jednego i tego samego zawsze celu w życiu, ten nie może być w całym życiu jednym i tym samym”. Kto skieruje wszystkie swoje dążenia ku celowi społecznemu i państwowemu, ten w całym swoim postępowaniu zachowa jednostajność.

Niemożność odpłacenia człowiekowi za otrzymane dobro to hańba największa.

Według Efezejczyków zawsze należy mieć w pamięci jednego ze starych miłośników cnoty. Pitagorejczycy polecali patrzeć w gwiazdy, aby odświeżyć sobie pamięć „o tych istotach, które zawsze w myśl tych samych praw i zawsze w ten sam sposób dzieło swe czynią i o ich porządku, i czystości, i jasności”. Na objawienie swej zgody – mówił Epiktet - trzeba znaleźć pewien stały sposób postępowania, a w swych dążeniach przestrzegać ostrożności, aby były wybrane ostrożnie, społeczne i dostosowane do wartości sprawy.

Jak mówił Sokrates: macie dusze istot rozumnych i zdrowych -”dlaczego więc spieracie się i kłócicie?”.

KSIĘGA DWUNASTA

Człowiek może osiągnąć wszystko, gdy przeszłość całą na boku zostawi, a przyszłość powierzy opatrzności „byle tylko teraźniejszość skierować ku zbożności i sprawiedliwości”.

„Bóg widzi wszystkie wole obnażone z okrywy cielesnej, łupiny i nieczystości”. Człowiek, który nie patrzy na ciało, które go otacza, nie będzie tracił czasu patrząc na „suknię, mieszkanie, sławę”.

Trzy części składowe istoty rozumnej to: ciało, dech, rozum. Jedynie ta trzecia jest w posiadaniu człowieka bezwzględnie. Dwie pierwsze są jego tak długo, jak długo się musi o nie starać. Starać się należy jedynie o to życie, którym człowiek żyje, to jest teraźniejszość, by przeżyć resztę życia aż do śmierci bez niepokoju, w zgodzie i z miłością dla swego demona”.

Należy próbować czynić nawet to, w czego powodzenie się wątpi.

Rozważać należy czym są rzeczy same, rozdzielając je na tworzywo, przyczynę, cel. Należy rozważać jaką jest każda istota, od jej poczęcia do chwili otrzymania duszy i od chwili, w której duszę otrzymała do chwili, gdy ją oddaje i z jakich części się składa i w jakie się rozkłada.

Wszystko dzieje się w myśl wszechnatury. Wszystko to, co się dzieje, tak samo zawsze się działo, dziać będzie i dzisiaj wszędzie się dzieje. Pokrewieństwo człowieka z całym rodzajem ludzkim to wspólność umysłu. Umysł każdego człowieka to bóg i od niego on też wypłynął. Nikt nie ma nic swego własnego, bo i ciało i dusza przychodzą z tamtego świata.

„Jest to godniejsze filozofa okazać się przy sposobności nadarzonej sprawiedliwym, rozważnym, posłusznym bogom”. Ze wszystkich wad bowiem najgorsza jest duma pod pozorem pokory. O istnieniu bogów człowiek wnioskuje z tego, w czym doświadcza ciągle ich potęgi. Szczęście życia - to wiedzieć czym jest każda rzecz jako całość, co jest jej tworzywem, a co przyczyną z duszy całej iść drogą sprawiedliwości i prawdy. Mając na uwadze jak małą cząstkę niezmierzonego i nieogarniętego czasu wymierzono każdemu, za ważne należy uważać jedynie to, aby działać zgodnie z kierunkiem swojej natury i znosić to, co przynosi z sobą wszechnatura.

„Kto uważa za dobro jedyne to, co w porę przychodzi” i komu jest obojętne, czy spełnił mniej czy więcej uczynków rozumnych i komu nie sprawia różnicy, czy patrzył na świat przez czas dłuższy, czy krótszy dla tego i śmierć jest niestraszna.

Nie ma w tym nic strasznego, jeżeli człowieka usuwa ze świata natura, która go weń wprowadziła. A odejść należy łagodnie, „łagodny bowiem jest i ten kto cię zwalnia”.

Podobne wypracowania: